2/06/2013

From the beginning.




 
Hello. Ufff wreszcie znalazłam chwilkę czasu w tym przed urodzinowo-feriowym zamieszaniu, aby opis Wam moją przygodę z fotografią. Jak na razie nie ma co się rozpisywać ponieważ moje doświadczenie w tej specjalizacji jest stosunkowo krótkie, ale wracając do tematu. Wszystko zaczęło się w 4 klasie szkoły podstawowej gdy miałam 11 lat. Nigdy nie zapomnę tej wycieczki klasowej na którą zabrałam mój pierwszy aparat kompaktowy SONY cyber-shot dsc-h5. Wow to dopiero był szczyt technologii jaką posiadałam. Pamiętam kiedy tata przyjechał z zakupów trzymając skrzynkę z aparatem w ręku. (Pomijam fakt, iż tata kupił go za pieniądze z odszkodowania za złamaną rękę ^^ ) Na początku mała Martyna nie dostawała go do rączek ale z czasem ubłagałam rodziców, aby mi zaufali i powierzyli mi ten 'sprzęt'. Jakże wielka była moja radość na wycieczce. Szczerze, to nie pamiętam dużo z tego o czym opowiadał nam przewodnik bo zajmowałam się robieniem zdjęć kropel rosy na źdźbłach trawy. Chodziłam i mówiłam, że mam zdjęcia "makro" <like a boss> Ada może Wam to potwierdzić! (Zdjęcie z wycieczki:  www.photoblog.pl/faffy/65729851) Po wycieczce jakoś przeszedł nie etap jarania się fotografią, lecz w 5 klasie podczas wyjazdu na Mistrzostwa Europy byłam zmuszona do zabrania aparatu gdyż moja mama zapragnęła mieć pamiątkowe zdjęcia. W całej tej szamotaninie, bieganiu i nieogarnianiu nie było czasu na 'pamiątkowe zdjęcia', więc do domu wróciłam z jednym zdjęciem które zrobiłam na peronie w Katowicach. (www.photoblog.pl/faffy/68704008) Po tych zawodach postanowiłam zebrać wszystkie oszczędności i wydać je na coś pożyteczniejszego niż kolejną parę conversów ^ ^ Podczas wizyty u moich nowych znajomych poznanych na zawodach w Warszawie, tata zrobił mi miłą niespodziankę kupując aparat bez mojej wiedzy. Oczywiście po powrocie do domu musiałam opróżnić całą zawartość mojej skarbonki, ale było warto. I się zaczęło. ( jedno z pierwszych zdjęć wakacyjnych: www.photoblog.pl/faffy/71995245 ) I pierwsze foto przerobione w Photoshopie: (www.photoblog.pl/faffy/83754444/zacmienie.html) Po tych zdjęciach mój aparat nie doznał już spokoju. Tylko sesje, sesje, sesje. Następnie zaczęły się małe sukcesy takie jak zdjęcie w najlepszej 10 w konkursie Disneya czy zdjęcie w polecanych na photoblogu. Czasem sesje wychodził czasem nie, ale to nie sprawiało że sie poddawałam. Gdybym wtedy uznała że kończę w tym tylko dlatego, że jakieś zdjęcie mi nie wyszło prawdopodobnie nie byłoby mnie tutaj i nie miałabym przyjemności opisywania Wam tego wszystkiego. Wszystkiego uczyłam się sama. Od najprostszych kadrów, po skomplikowane przerabianie w Photoshopie. Muszę sie przyznać bez bicia, że na początku robiłam zdjęcia tylko na automacie, ale dostrzegłam swój błąd i zabrałam się za naukę ustawień manualnych. Chociaż moim zdaniem nie ważne jakim sprzętem robisz zdjęcia, na jakim trybie, czy jakimi programami przerabiasz. Ważne jest aby ostateczny widok cieszył oko odbiorców. Przeglądając mój photoblog od ostatnich stron możecie zobaczyć jaką drogę przeszły moje zdjęcia i jak wiele się nauczyłam. Oczywiście nie wszystko przychodzi szybko. U mnie trwało to 4 lata. Teraz jestem dumna z siebie za to, że wtedy się nie poddałam i brnęłam w to do teraz. Więcej pytań? Zapraszam na Ask'a. (www.ask.fm/MartynaCzarnynoga)




PS Najnowsza sesja ukaże się w moje urodziny (10 luty br.)

30 komentarzy:

  1. świetnie to opisałaś :) powodzenia w dalszej drodze do doskonalenia się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak chaotycznie, ale opisałam ^ ^ Dziękuję:*

      Usuń
  2. powodzenia! :). Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super, że się nie poddałaś! podziwiam za wytrwałość ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia są cudowne! :) Strasznie mi się spodobały :D Obserwuję bo na pewno będę wpadać częściej :) Czekam na kolejne prace ! ;D
    pozdrawiam :* :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej miło mi czytać takie komentarze. Dziękuję za docenienie :)

      Usuń
  5. Uwielbiam robić zdjęcia ale nie widzę żadnych efektów mojej pracy ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zobacz sobie co ja robiłam na początku xD Nikt nie miał łatwo :3

      Usuń
    2. Wiem i Cie podziwiam za to *.*
      Nie poddaję się. Z obecnego aparatu chcę wyciągnąć jak najwięcej a we wrześniu lepszy sprzęt będzie to też będzie większa motywacja do działań.
      Uwielbiam Twoje prace !

      Usuń
    3. Oby tak dalej. Zobaczysz jeśli kochasz to co robisz to powinno Ci to sprawiać przyjemność bez względu na rezultaty. DZIĘKUJĘ STRASZNIE MI MIŁO :*

      Usuń
  6. Martyna powiedz mi na początku jaki miałaś obiektyw a jaki masz teraz? Czy ciągle pracujesz na tym samym sprzęcie przez te 4 lata?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na poczatku miałam nikkor 18-55 potem przez pewien czas nikkor 55-200 a teraz mam nikkor 50 mm :) tak tylko obiektyw inny :)

      Usuń
  7. Matko robisz tak piękne zdjęcia, że aż się zakochałam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa historia, świetnie focisz <3 zmotywowałaś mnie bardzo! czyli trzeba ćwiczyć ćwiczyć i ćwiczyć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wiedzieć. Tak trening czyni mistrza :3

      Usuń
  9. Masz rację ! :). Ostateczny widok jest najważniejszy ! Świetny blog ! Zapraszam do mnie: http://anotherverra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie było podobnie, ja pierwszy aparat dostałam jakoś w podstawówce i tak jakoś ta fotografia mnie wciągnęła. Przeglądałam zdjęcia na Twoim fanpage na facebooku-GENIALNE !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzisz ^ ^ Oj miło mi, dziękuję:)

      Usuń
  11. fajnie się mi się czytało o twojej historii ( ; nawet przejrzałam twojego całego phb! Bardzo mi się podobają twoje zdjęcia :) /a.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa historia, u mnie było podobnie, też jakoś w tym wieku zaczęło mnie ciągnąć do fotografii :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne zdjęcia robisz! Ja też trochę próbuję, ale nie mam aż takich efektów jak ty:(
    A jak uczyłaś się robić zdjęcia na manualnym? Jakiś podręcznik o fotografii miałaś? Czy po prostu metodą prób i błędów?
    Ja próbowałam coś eksperymentować z manualnym, ale raczej średnio mi to wychodzi:( A wolałabym robić zdjęcia na manualnym, a nie tylko na automacie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszytsko to metoda prób i błędów. dziekuję :*

      Usuń
  14. ciekawa historia ;D moja przygoda z aparatem się zaczęła w 6 klasie SP :D

    OdpowiedzUsuń