Czarnynoga 'rysuje' kredkami akwarelowymi. |Czarnynoga 'draws' with watercolor pencils.




Cześć!
Dzisiaj pokaże jak 'nie rysować'. Nie no a tak całkiem serio to od zawsze mówiono mi ze mam talent plastyczny, manualny i w ogóle dusza artysty. No ale okej. Na urodziny dostałam świetną książkę (tzw. podręcznik artysty) Jest tam wszystko. Począwszy od podobrazia kończąc na sztukach zachowania farby na płótnie. No ale wracając do tematu. Czytając rozdział o rodzajach farb trafiałam na podrozdział o kredkach akwarelowych. Strasznie mnie to zaciekawiło, więc przy pierwszej lepszej okazji kupiłam zestaw podstawowej gamy barw takich kredek.
Korzystając z okazji ze jestem chora. Miałam kilka wolnych godzin więc poświęciłam 30 minut i postanowiłam coś na szybko namalować.
Tak, zdaję sobie sprawę, że daleko daleko jest mi do obrazów z książki, ale przecież kto powiedział, że mam robić replikę? Poza tym ilustratorzy tej książki to absolwenci słynnych ASP w Niemczech czy USA.
No. Więc jak by to powiedzieć... brak mi warsztatu. Ale przecież, trening czyni mistrza! Więc rysujmy!

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hello,
Today I will show you how not to draw. No but seriously, since I remember I have been told I am talented about painting, drawing and in general that I am an artistic soul. OK then. For my birthday I got a great book (artist handbook). You can find everything in this book. Starting with canvas, ending with art of keeping paint on the canvas. But, let's come back to the post.
While I was reading a chapter about kinds of paints I found some information about watercolor pencils. I got so interested that I immediately go shopping and bought a box of these.
And because of the fact that I am sick, I decided to draw something.
Yes, yes I am aware of the fact that my paintings are now the same as those in book. But who said that I have to copy it. Moreover, authors of this book are graduates from The Academy of Fine Arts in Germany or in the USA.
So... how to say it... But practice makes perfect! So let's DRAW!




To właśnie kredki "wodne."






W tym momencie mój obrazek przestał mi sie podobać xD
Ale kontynuowałam.






 No i tak to mniej więcej wygląda po 30 minutach rysowania i malowania. Troszkę inaczej to sobie wyobrażałam. Ale jak na pierwszy raz malowanie takimi kredkami to ujdzie.
Obiecuję, że kolejny obraz będzie dużo lepszy i może spróbuję i wypróbuję nową technikę.
Mam nadzieję, że chociaż troszkę się podoba.
Pozdrawiam serdecznie!
Buziaki! XOXOXO

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

So that how it looks like after 30 minutes of drawing and painting. I pictured that a bit differently but I think it's alright for the first time.
I promise my next works will be better and perhaps I'll try to use this new technique.
I hope you like it at least a bit.

Lots of love. xoxoxo




Czytaj dalej >

"Inspiracje są wszędzie."- czyli skąd czerpię inspiracje.




Cześć! Co tam u was słychać? Kto ma ferie!?
No właśnie, apropo ferii, korzystając z ostatnich wolnych godzin (01.02.2014-tak dodaję posty z opóźnieniem) postanowiłam napisać posta o moich inspiracjach. Często dostaje od Was właśnie takie zapytako. Najczęściej odpowiadam na nie "Inspiracje są wszędzie". To moje drugie motto życiowe zaraz po "Nie będzie widać". Postanowiłam nieco szerzej przedstawić wam właśnie tą dewizę.

Inspiracje są wszędzie.
Tak, to prawda. Jeśli myślicie, że przesiaduję godzinami przy stronkach typu 'we heart it' w poszukiwaniu pomysłów to się mylicie. Najczęściej inspiruje się muzyką. Często sama jestem zadziwiona, że właśnie taka piosenka wywołała u mnie takie emocje, które przerodziły się w plan a następnie został zrealizowane. Nawet nie spodziewacie się, jaka piosenka doda wam sił. Ja miałam tak z piosenką Imagine Dragons - Radioactive, do której powstała dawno już zapomniana sesja z Zuzą w wianku i białej halce (link). Kolejna sesja, dość świeża, powstała po kilkukrotnym odsłuchaniu piosenki Miley Cyrus - 'Wrecking Ball'. (link) No i moja ostatania sesja zainspirowana muzyką Katy Perry - 'Unconditionally' (link). Kojarzycie piosenkę IMANY - 'You Will Never Know'? Tak, to właśnie w rytm tej piosenki przerabiałam sesję z Hanną (link)Niemniej jednak nie oznacza to, że sesje mają przypominać teledyski czy rodzaj muzyki. Często liczy się sam impuls do działania. Jestem pewna, że dużo więcej sesji powstało w mojej podświadomości podczas słuchania danej muzyki a nawet o tym nie wiedząc. Najbardziej zastanawia mnie fakt, dlaczego inspiruje mnie muzyka, której najmniej słucham. Może metal i hard rock jest mało kreatywny? NIE. No ale okej. to temat rzeka.
Następną "rzeczą" jaka mnie inspiruje są ludzie z mojego otoczenia lub często bardzo random'owo spotkanie osoby na ulicy. I to jest w tym najlepsze. Widzisz kogoś 3 sekundy, lecz jest on tak wyrazistą osobą która skłania Cię do dalszych przemyśleń, że w efekcie tworzysz swoje własne dzieła. To dopiero coś. Tak też powstała ta sesja (link) oraz stylizacja do tej sesji (link).
To dość nietypowy rodzaj inspiracji, ale najlepsze pomysły na sesje, przychodzą mi na lekcjach matematyki. Nie wiem czy to za sprawą tego pięknego przedmiotu jakim jest matematyka, ludzi obok których siedzę, lub nauczyciela ale wiem, że będzie mi tego brakować w liceum. W tej szkolnej ławce powstało wiele sesji. Między innymi: linklinklinklink oraz wiele innych.

No i to by było chyba na tyle z moich źródeł inspiracji. Mam nadzieję, że post się wam podobał i zaspokoił waszą ciekawość. A wy skąd czerpiecie inspiracje? Pochwalcie się.
Pozdrawiam, buziaki!
~Mat

Tłumaczenie: Ad.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hello! What's up?!
Recently, I've recived a few questions about inspiratios. Usually I answer: Inspirations are everywthere'. But I decided to tell you a bit more about this.

Inspirations are everywhere.
Yes, that's truth. If you think that I spend few hours on websites like „We heart it” and look for inspirations – then you are wrong.
My biggest influence is music. Sometimes I'm surprised that particular music makes me feel this or that way.
Some songs just make me want to create. That happend with the song Imagine Dragons – Radioactive. Being influenced with this song, I did this photoshoot with Zuzanna Kotas. Months ago.
Next photoshoot was inspired by Miley Cyrus – Wrecking Ball (SOUND not video). And my last photoshoot, inspired by Katty Perry – Unconditionally.
Remember that song IMANY – You will never know? Yes, that song was played while I was editing photos from a photoshoot with Hania.
And I would like to say that it doesn't look like that, that I try to make the model and whole photoshoot to look like music video to particular song. No.
The next thing which inspires me are people that I am surrounded by or people that I meet on the street. You see someone for 3 seconds, but this person is so unique that is makes you start thinking and you start CREATING!  I love this.
My next way of being inspired is quite unusual. You will be surprised, but the best ideas I get during my Math lessons.
I don't know how it happens. Maybe that's because of the fact that Math is a great subjects or maybe I'm influenced by people in the classroom or maybe by the teacher.

I think that would be all about my inspirations. I hope you like this post.
And what's your source of inspiration. Let me know!
Love you all,
Mat

translate: Ad.

Czytaj dalej >

200 000 wyświetleń!








Hej. Z tej strony niezmiernie szczęśliwa Martyna!
Jeju! Piszę ten krótki post jakieś 30 minut po dodaniu wpisu o sesji z Kasią Kmiotek a już teraz, gdy zajrzałam na statystyki bloga moja mina wyglądała dokładnie tak samo gdy Kamil Stoch skoczył i wygrał drugi złoty medal. (dumna) To już 200 000 wyświetleń mojego bloga "Widzieć tylko przez obiektyw"
Gdy zakładałam ten blog myślałam tylko o dodawaniu zdjęć. Nie przypuszczałabym, że kiedykolwiek będzie on wyświetlony ponad 200 000 razy! I to w dodatku nie tylko przez polskich obserwatorów! Razem z nami jest również Kenia (tak dobrze widzicie, Kenia), Francja czy Hiszpania co widać w statystykach. Jeju.

Dziękuję wam bardzo również za wyświetlenia na fotoblogu, facebooku czy na naszym kanale z YouTube.
Serdecznie dziękuję mojej Ad. która dzielnie pomaga mi w prowadzeniu bloga, tłumaczeniu tekstu oraz w sesjach i nagrywaniu filmików!♥

Jeszcze raz serdecznie dziękuję, za odwiedziny, wyświetlenia, subskrybacje, udostępnienia, lajki, KOMENTARZE i wszystkie motywujące rzeczy!

NA KONIEC ŚWIATA I JESZCZE DALEJ!♥

Ad instagram: www.instagram.com/adriannalysko

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hey! Very happy Martyna here!
I'm writing this short post right after 30 minutes of adding a post about a photoshoot with Kasia Kmiotek. When I saw my blog statisctic, my face looked exactly the same as Kamil Stoch after winning second gold medal (PROUD).
It's already 20 000 views of my blog „Widzieć tylko przez obiektyw” (english: „See only through lens”) When I was creating this blog I though only about adding photos. I haven't though that it will be seen more than 20 000 times! And what's more! My blog is read not only by Polish people! Together with them are: Kenia (yes.. KENYA!), France or Spain. I am so happy!

I also want to thank you for my statistic on my photoblog and on our YouTube channel.
I really want to thank my Ad. who helps me with conducting this blog, translating text into English and recording and editing films !

Once again! Thank you so much fot these views, subscriptions, shares, likes, COMENTS and all those motivating things.
To infinity… and beyond!

Ad instagram: www.instagram.com/adriannalysko




PS Zachęcam do klikania przycisku "podoba mi się" pod każdym postem. Daje mi to pewne odwzorowanie czy dany post przypadł Wam do gustu czy też nie. Pozdrawiam



Czytaj dalej >

Katarzyna Kmiotek |A S management


Hello.
To znowu ja. Dzisiaj przybliżę wam trochę kulisy sesji z Kasią Kmiotek.
Zaczęło się niewinnie. Był plan na sesje. Zupełnie inny klimat. Miałam już nawet upatrzonego stylistę wraz z jego stylizcją. Niestety dziewczyna ta, miała konto tylko na maxmodels. Z tego co zauważyłam nie bywa tam często i jej ostatnie wejście miało miejsce kilka miesięcy temu. Mimo wszystko napisałam do niej. Jednak moje obawy potwierdził się. Ta stylistka nie jest nikim sławnym. Tworzy swoje unikatowe pomysły i dzieła. Jeden z nich szalenie mnie zainteresował. No ale cóż. Wyszło jak wyszło. Zaczęłam rozmyślać nad następną stylizacją, aż tu nagle przyszła paczka z sukienką DressLili. No i nasz plan uległ całkowitej zmianie.
Miejsce? Wybór padł na palmiarnię. Pierwszą lepszą czyli Gliwice. Pierwsza i najlepsza! Wiadomo Gliwice od Bojszów trochę daleko na podróż autobusem. Więc zaangażowałam w to moich rodziców. Oczywiście nie mieli nic przeciwko małej wycieczce do kawiarni w centrum Gliwic.
Po dotarciu na miejsce, zaparkowaniu i wejściu do palmiarni przeżyłyśmy szok. Była to sobota a w środku tłumy ludzi. Gdy myślałam o sesji z palmiarni mówiłam sobie "Pfff, kto w tych czasach chodzi do palmiarni!?" A jednak... No ale cóż, nie specjalnie nam to przeszkadzało. Jedynie fakt, że żaden z miliona mostków prowadzące przez małe stawy z rybkami, nie był wolny :C No ale co tam.
Zaraz po zakończeniu sesji, dołączyłyśmy do moich rodziców i zaczęłyśmy zwiedzać palmiarnię i nie tylko.

Moim zdaniem, sesja wyszła bardzo dobrze, właśnie takiego efektu się spodziewałam.
A wam jak się podoba?


------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hello, it's me again.
Today I'm going to tell you about a photoshoot with Kaśia Kmiotek.
Firstly, I had an indea. I wanted to have on this photoshoot a stylist but unfortunately that person couldn't work with me. Never mind. I'd started thinking about new stylization
and unexpectedly I recived a wonderful dress from DressLily.
I chose a Palm House i n Gliwice to take photos there. Because there's a long distance between Bojszowy and Gliwice, I asked my parents to take us there.
When we arrived, we were shocked with this amount of people we saw on Saturday... in a Palm House But, despite that, everythhing went very well.












Trochę zdjęć z after session i naszego zwiedzania. Niestety zdjęcia robione telefonem. :c
A ty my :3 



Tak. To właśnie jeden mostek. Jak widać jest pusty. Ale co z tego kiedy Kasia już przebrana :C

Rodzice w poszukiwaniu wiewiórki.



Tata, obcując z rybami










Czytaj dalej >

Stephen King- "Joyland"


Cześć! Tym razem trochę czytania. :)
Jak wiecie (a może jeszcze nie) jestem fanką książek Stephena Kinga. A raczej byłam, aż do czasu gdy dostałam od brata pewną książkę, ale o tym innym razem. W tym roku 'pod choinkę' dostałam od mojej koleżanki najnowszą książkę autorstwa Stephena Kinga "Joyland". Przeczytałam dość szybko, jak każdą książkę. A oto kilka słów na temat książki.

(Główny wątek) Najnowsza książka Kinga ukazująca się po polsku to klasyczna powieść inicjacyjna wydana 6 czerwca 2013r. Student Devin Jones główny bohater książki, rozpoczyna wakacje. Po nieudanym 'związku' postanawia zacząć żyć na własny rachunek, temu też zatrudnia się w parku rozrywki Joyland. Po kilku dniach zaprzyjaźnia się z Tomem i Erin, którzy wkrótce zostają parą. Paczka znajomych dowiaduje się o morderstwie dziewczyny, które kiedyś miało miejsce w domu strachów. Historia morderstwa tak wciągnęła Devin, ze postanawia przerwać naukę i pracować w lunaparku także jesienią...

Oczywiście na krwawe sceny i opisy mordu musimy poczekać mniej więcej 3/4 książki bo inaczej nie nazywało by się to 'powieścią Kinga', to przez pierwsze kilka rozdziałów da się zauważyć rosnące napięcie które jest spowodowane sposobem prowadzenia narracji. Podczas czytania można zauważyć kilka wolno plączących się wątków, więc wypadałoby machnąć jakieś duże zakończenie aby to wszystko wyjaśnić. Tak też się stanie.Jak to Stephen King ma w zwyczaju lubi wplatać wątki historyczne.I dobrze. Jednak tutaj zostały one troszkę zaniedbane. Możliwe, że jest to spowodowane uwypukleniem zjawisk nadprzyrodzonych. No cóż, coś za coś. Wiadomo, że King nie stworzył drugiej "Pod kopułą" gdzie akcja i wątki są bardzo gęsto posiane co nie znaczy, że książka jest gorsza. 
Książka ta potwierdza, że King dalej jest w dobrej formie. Jednak nie polecam książki osobie, które oczekuje grozy - mocno się zawiedzie. Jeśli szukasz dobrej opowieści o pierwszej miłości, ciekawej grupie ludzi, połączonych niecodzienną pracą czy wątków historycznych a to wszystko przeplatane wątkiem morderstwa to, to jest właśnie to. Klasyczny Stephen King. 

Dobra. Uff. Taka Martyna czytelniczka. Mam nadzieję, że troszkę dowiedzieliście się o Stephenie Kingu. Serdecznie polecam 'Joyland' nie tylko fanom Kinga ale wszystkim którzy lubią czytań. 
Jeśli się podobało to mam w zanadrzu jeszcze kilka(naście) jego książek oraz książkę którą dostałam od brata. Piszcie! 
Pozdrawiam Was Kochani, buziaki :*
~`Mat






Czytaj dalej >

Ostatnia sesja Nikon D3000



Witam! Co tam u Was nowego?
Ja właśnie chciałam przedstawić Wam ostatnią sesje moim Nikonem D3000 którego już nie ma z nami :C
Sesja dość prosta i typowa jak dla mnie. Chciałam zrobić coś innego ale nie wyszło. Kolory wygrały. Obiecuje że kolejne sesje będą już inne i że was nie zawiodę :C
Zachęcam do zobaczenia filmiku z sesji który nakręciła Ad. ( http://www.youtube.com/watch?v=ZFfJWPKd2m4 )

Chciałam tylko powiedzieć, że ten aparat dużo przeszedł. Zwiedził ze mną wspaniałe kraje, zrobił zdjęcia wspaniałym modelkom z którymi miałam zaszczyt pracować. Mam nadzieję że D7000 będzie jego godnym następcą. Sesje już wkrótce. Dobranoc.
Pozdrawiam, buziaki :*
~`Mat
----------------------------------------------------------------------------------------------

Good evening! What’s up guys?
I want to present you my last photoshoot taken with Nikon D3000 which is already sold :C
This photoshoot was quite simple and typical for me. I wanted to do something different. But colours won.
I promise - nest sessions will be different and I won’t let you down.
Here’s the photoshoot backstage:

I just wanted to say that this Nikon was with me almost every time. he travelled the world with me and took photos of great models. I hope that Nikon D7000 will be as good as Nikon D3000 was.
Bye! 
< film >
















Czytaj dalej >
Widzieć tylko przez obiektyw © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka